wtorek, 19 stycznia 2021

[60] Devney Perry - Lista życzeń

 

lista życzeń

    James zaczyna od napisania listu do siebie z przyszłośći i odhacza pierwszy punkt na swojej liście - liście rzeczy do zrobienia przed każdymi kolejnymi urodzinami. Lista jest długa bo i życie Jamesa ma być długie, w końcu dopiero kilka lat temu skończył dwadzieścia lat. Ożenił się, kupił dom, zaczął nowe życie. Teraz zaplanował dla siebie wyzwania na kilkadziesiąt lat naprzód, nie wiedząc, że nigdy nie uda mu się tej listy zrealizować. James ginie podczas napadu na sklep monopolowy, w którym w tym czasie robił zakupy. Od tej chwili nie ma już Poppy i Jamesa, nierozłącznej pary nie tylko zakochanych, ale też najlepszych przyjaciół, zostaje tylko Poppy.

     Do Poppy wracamy pięć lat później. Kobieta otrząsnęła się z rozpaczy po śmierci męża, ale w zaznaniu spokoju nie pomaga jej fakt, że zabójca nie został odnaleziony. Cały czas też obarcza się winą, ponieważ to ona wysłała Jamesa do tego sklepu, w którym został zastrzelony. Aby rozliczyć się z przeszłością postanawia zrealizować listę Jamesa, która była dla niego bardzo ważna. Dlatego otwiera restaurację, idzie na lekcje karate, uruchamia alarm przeciwpożarowy i kąpie się w zielonej galaretce. Z każdym kolejnym odhaczonym punktem z listy pozwala swojego zmarłemu mężowi odejść, coraz bardziej i bardziej, aż przestaje być obecny w jej życiu, w końcu należy już do przeszłości.

lista życzeń


W poukładaniu swojego życia na nowo, a przede wszystkim w realizacji listy, pomaga jej Cole - policjant, który przyniósł jej wiadomość o śmierci męża. Mężczyzna jest zafascynowany Poppy i nie daje jej o sobie zapomnieć. Szybko staje się dla niej wsparciem i rusza jej na ratunek za każdym razem, kiedy tego potrzebuję - a Poppy dość często nie potrafi sama sobie poradzić, co jest bardzo irytujące w przypadku dorosłej kobiety. Cole jednak to uwielbia, i mimo że powoli zaczyna mu brakować czasu na własne życie, bierze na siebie kolejne zadania i pomaga ukochanej kobiecie. Cierpliwie czeka, aż dla Poppy skończy się żałoba i kobieta będzie gotowa, by ułożyć sobie życie z innym mężczyzną - z nim, Colem. On już wie, że dla niego to ta jedyna i że tylko z nią może spędzić resztę życia. Ta pewność swoich uczuć daje mu siłę i motywację, by znosić każde zachowanie Poppy.

lista życzeń


Co mi się w książce podobało? Zdecydowanie lista. Sama jestem fanką wszelkich list "do zrobienia", i choć sama nigdy nie wpisuję na nie tak ekstremalnych pomysłów jakie miał James, bardzo mi się ten pomysł podobał. Realizacja kolejnych punktów sprawiała, że akcja była ciekawsza i po prostu coś się działo. Bo gdyby zostawić tylko Poppy i Cole'a, wiałoby nudą. Nie lubię, kiedy cała akcja dzieje się tylko w głowach i sercach bohaterów, a w ich przypadku niestety tak by było. Doszło to tego oczywiście sporo westchnień, uderzeń serca, nerwowych oddechów i innych rzeczy, na które w normalnym świecie nie zwraca się uwagi - bo na przykład nie da się usłyszeć rytmu oddechu osoby stojącej w drugim końcu pomieszczenia, tylko bohaterowie romansów mają takie nadprzyrodzone zdolności.



lista życzeń

Książka nie była zła. Zdecydowanie uratował ją motyw przewodni listy, popychał akcję do przodu. Wątek romantyczny ciężko mi ocenić, bo nie jestem specjalistką od nich i raczej nie czytam książek, w których tylko taki wątek występuje. Dla mnie relacja Poppy i Cole'a momentami była bardzo dziwna i musiałam sobie cały czas przypominać, że przecież Cole chce się ożenić w przyszłości z Poppy, dlatego znosi jej humory i głupie pomysły i cierpliwie czeka zamiast uciekać gdzie pieprz rośnie. Tam, gdzie nie było realizacji listy i śledztwa, szybko robiło się mdło. Na szczęście kilka wątków zostało ze sobą wymieszanych i koniec końców lektura okazała się całkiem znośna. Lekka, niestety mało angażująca - czytałam ją naprawdę długo. Nie zapadnie mi też zapewne w pamięci, ale plusem jest to, że nie zerkałam co chwila ile jeszcze stron do końca, żeby jak najszybciej ją odłożyć.