środa, 20 marca 2019

[42] Julia Alvarez - Czas motyli

Dominikana zawsze kojarzyła mi się z piaszczystymi plażami, błękitną wodą i drinkami z palemką. Idealny wakacyjny widoczek z folderów biur podróży. Ile jest na ziemi takim miejsc, w których widzimy tylko zabytki i piękne widoczki? Które zwiedzamy, a wcale nie poznajemy? Historia Dominikany, którą czytałam, pokazała prawdziwe życie prawdziwych ludzi w czasach, kiedy krajem tym rządził Rafael Trujillo.



Bohaterkami książki są siostry Mirabal - Patri, Minerwa, Dede i Maria Teresa. To młode dziewczyny pełne pasji i głodu życia, którym wydaje się, że świat stoi przed nimi otworem. W dorosłość wkraczają pełne marzeń i planów na przyszłość. Los jednak przyszykował dla nich coś innego. I tak jedno zdarzenie pociąga za sobą kolejne, a za jedną siostrą podążają pozostałe. I w pewnym momencie już nie mogę się ani zatrzymać, ani tym bardziej zawrócić.



Każda z sióstr jest inna, dlatego też każdy powinien znaleźć swoją faworytkę wśród nich. Odważną, radosną, rozsądną, dobrą?  To postacie bardzo żywe. Każda z sióstr jest silna, radzi sobie z życiem i problemami jak może. Każdej jednak zdarza się chwila słabości, która pokazuje, że każdy jest tylko człowiekiem i każdy może się załamać. Siostry Mirabal nazwane zostały Motylami i dla rodaków były symbolem walki o sprawiedliwość. Widzieli w nich bojowniczki, a przecież one były przede wszystkim kobietami - córkami, żonami, matkami. Miały życie, któremu nie mogły się w pełni poświęcić. Żyły w bardzo trudnych czasach, kiedy nawet nie trzeba było się buntować, żeby zostać uznanym za buntownika.



"Czas motyli" to wspomnienia jednej z sióstr, która dziennikarce opowiada historię swojego i swoich sióstr życia. To historia pełna emocji. Motylom się współczuje, podziwia je, ale też krytykuje za niektóre decyzje - bo nikt nie jest idealny, i każdemu zdarza się podjąć rażąco złe decyzje. Polecam książkę tak naprawdę każdemu. To nie tylko literatura do kobiet, mimo że o kobietach. Na podstawie książki nakręcony film. W prawdzie oglądałam go jako dziecko, więc nie do końca pamiętam, czy go polecam. Książkę jednak zdecydowanie warto przeczytać.