Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iran. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 września 2024

[248] Maria Paszyńska - Świat w płomieniach


Maria Paszyńska Świat w płomieniach

"Świat w płomieniach" (Owoc granatu, tom 3) - Maria Paszyńska

Wydawnictwo Książnica, 2019 rok

przeczytane: 6/2024

 8/10*

    Siostry Stefania i Elżbieta są już dojrzałymi kobietami. Każda z nich poszła w swoją stronę i każda zadecydowała o zerwaniu kontaktów. Ich losy jednak stale są ze sobą splecione przez decyzje, które podjęły.

    Lubię czytać o bohaterach, z którymi się już zżyłam. Wydaje mi się wtedy, że dobrze ich znam i mogę przewidzieć ich zachowania. A jednak Elżbieta i Stefania potrafiły mnie zaskoczyć. Relacje z życia każdej z nich pełne są bólu i starego lęku, mimo że teraźniejszość jest dla nich bardzo łaskawa. Seria Owoc granatu to świetne przedstawienie losu osób z ogromną traumą, którym nie wystarczy obiecać, że teraz już będzie dobrze, żeby o wszystkim zapomniały. Siostry dręczone są przez przeszłość. Jako młodziutkie dziewczyny zostały pozbawione poczucia bezpieczeństwa i to sprawiło, że już nigdy go nie odzyskały. 

Maria Paszyńska Świat w płomieniach

    Elżbietę obietnica złożona ojcu obarczyła ogromną odpowiedzialnością. Zrobiła wszystko by jej dotrzymać, a teraz ma ogromny żal o to, że musiała to zrobić, że to nie nią się ktoś zaopiekował. Nie potrafi przez to kochać i cały czas trzyma się na dystans. Rany Stefanii są równie głębokie. Wydawać by się mogło, że przeszła mniej od siostry bliźniaczki, a jednak jest również mocno, jeśli nawet nie bardziej rozbita. Jej małżeństwo miało pomóc jej uciec od samotności i zapewnić byt, o który sama nie potrafiła zadbać. Skończyła jednak w związku pełnym chłodu, niezrozumienia i wzajemnych żali. Kobiecie brakuje sił, by coś zmienić. Dopiero przypadek i pewna osoba zdołają na nowo obudzić w niej życie.

Maria Paszyńska Świat w płomieniach

     Pod koniec trzeciego tomu sytuacja w Iranie, kraju, który okazał się bezpieczną przystanią, zaczyna się zmieniać. Elżbieta po raz kolejny musi walczyć z fanatycznymi wyznawcami chorych idei. Tym razem zamiast za matkę, siostrę i brata, jest odpowiedzialna za córkę. Te sceny bardzo dobrze oddają strach, jaki odczuwała. Tom trzeci nie zawodzi. Historia bliźniaczek zapętla się coraz bardziej, ich losy ciągle pełne są trudnych doświadczeń i problemów, z którymi muszą się mierzyć. Bardzo dobrze czyta się te książki, opisy nie przytłaczają, do bohaterów można się przywiązać i ich polubić, a akcja naprawdę wciąga. Zdecydowanie polecam.



wtorek, 10 września 2024

[247] Maria Paszyńska - Kraina snów

 

Maria Paszyńska Kraina snów

"Kraina snów" (Owoc granatu, tom 2) - Maria Paszyńska

Wydawnictwo Książnica, 2018 rok

przeczytane: 0/2024

 9/10*

    Elżbieta i Stefania wreszcie są wolne. Są w Iranie, kraju, który przyjął je i zaofiarował pomoc, kiedy najbardziej jej potrzebowały. Mogą kontynuować swoje życie, wrócić do tego, co przerwała wojna. Ale czy tak się da? Na wygnaniu przeszły piekło i ono niestety zostanie w nich już na zawsze.

    Wydaje się, że Stefania szybko odnalazła dawną siebie. Zaangażowała się w swoje nowe życie, nawiązała przyjaźnie, w końcu znalazła prawdziwą miłość. Ale coś nie daje jej być szczęśliwą. Łatwo jej tu współczuć. Mimo że dalej momentami denerwuje, ponieważ egoizm to wciąż jej drugie imię. Bardzo łatwo jest się wczuć w jej sytuację i jej wątki są w drugim tomie zdecydowanie ciekawsze. Do samego końca było napięcie. Elżbieta jest bardzo zagubiona, miota się i walczy z nałogiem i wspomnieniami. To zupełnie inny typ postaci niż jej siostra, dużo trudniej było mi ją zrozumieć.  

Maria Paszyńska Kraina snów

    Uwielbiam czytać, jak Maria Paszyńska opisuje kraje wschodu. Architekturę, kuchnię, zwyczaje. W jej książkach jest tyle ciekawostek, że mogłyby one konkurować z przewodnikami. Budują też niesamowitą atmosferę, miejsce bardzo mocno kontrastujące z krainą, w której toczyła się akcja pierwszego tomu. 

    Fabuła jest bardzo dobrze poprowadzona, kolejne etapy życia sióstr są zaskakujące i zdecydowanie nie ma nudy. Jak u jednej z nich jest spokojnie, to u drugiej nadchodzą duże zmiany. Towarzyszymy ich dorastaniu, uczeniu się życia po wygnaniu, przystosowywanie do nowego miejsca. W drugim tomie przewija się motyw starej miłości do Jędrzeja, co z jednej strony mi się podobało, bo było w związku z tym zamieszanie, a z drugiej była to postać tak antypatyczna, że już po chwili chciałam, żeby zniknął. 

Maria Paszyńska Kraina snów

    W Krainie snów nie ma wojny, jedynie we wspomnieniach. Tu akcja skręca w kierunku powieści obyczajowej i skupia się na wewnętrznych problemach bohaterek, na ich walce z przeszłością oraz budowanie nowego życia, wraz ze wszystkimi jego problemami. Bardzo mi się ta część podobała, chyba nawet bardziej niż pierwsza, bo po prostu mniej w niej było cierpienia i zła. Zdecydowanie polecam tę serię.


środa, 4 września 2024

[245] Maria Paszyńska - Dziewczęta wygnane

 

Maria Paszyńska Dziewczęta wygnane

"Dziewczęta wygnane" (Owoc granatu, tom 1) - Maria Paszyńska

Wydawnictwo Książnica, 2018 rok

przeczytane: 05/2024

 9/10*

    W mojej głowie na dobre rozgościł się mit, że bliźnięta są najlepszymi przyjaciółmi i całe życie żyją wspólnym życiem. Dlatego przeżyłam lekki szok, kiedy w Dziewczętach wygnanych poznałam Elżbietę i Stefanię. Siostry nie dość, że są całkiem różne, to jeszcze jedna drugą pogardza, nie rozumie jej i unika jak może.

    Szesnastoletnie bliźniaczki są dziewczętami z dobrego domu. Ostatnie przedwojenne lato spędzają w majątku ziemskim swoich dziadków na Kresach. Tam zastaje je wojna. Najpierw muszą pożegnać ojca i młodego Jędrzeja, w którym obydwie są zakochane i o którego toczą siostrzaną wojnę. Później odnaleźć się w nowej rzeczywistości wojennej, pełnej wyrzeczeń i niedostatków. A na koniec - muszą opuścić dom i dziadków i wyruszyć w potworną podróż na Syberię, miejsce swojego wygnania.

Maria Paszyńska Dziewczęta wygnane

    Losy sióstr Łukowskich są losami tysięcy podobnych im, rzeczywistych młodych dziewczyn wywiezionych na daleką Syberię, zmuszone do katorżniczej pracy, wycieńczone głodem, zimnem i chorobami. Ich droga opisana jest w bardzo plastyczny sposób, ze zwróceniem uwagi na wszystkie potworne aspekty ich rzeczywistości. Jednocześnie akcja pozostaje wartka i nie ma zbyt dużo opisów, które mogłyby wprowadzać okresową nudę.

    Sięgając po pierwszy tom wiemy, że obie siostry przeżyją by być bohaterkami kolejnych trzech. Ale co do drogi, którą przejdą, i sytuacji, których doświadczą, nie mamy żadnej pewności, dlatego też książka jest intrygująca i wciągająca, zupełnie nieprzewidywalna.

 

Maria Paszyńska Dziewczęta wygnane

    W lekturę mocno angażują emocje, które wywołuje historia. Mamy oczywiście ogromny smutek i złość na Sowietów, którzy zgotowali Polakom ten los, tym bardziej, że przecież cały czas mamy świadomość, że to opis rzeczywistości wielu ludzi, nie tylko bohaterów literackich. Dodatkowo Elżbieta i Stefania są tak dobrze napisanymi, tak żywymi postaciami, że ich postępowanie budzi kolejne emocje. Na początku jedna z sióstr wydaje się tą złą, a druga tą dobrą. Później, kiedy każda z nich dostała miejsce na wyrażenie swoich myśli, zaczęłam się wahać w moich osądach. Cały czas jednak mocno reagowałam na ich czyny i słowa, w których żadna z nich nie przebierała. I złościłam się na infantylność Stefanii, na jej egoizm - ale też na egoizm Elżbiety, który przejawiał się w całkiem inny sposób. Jednej siostrze wszystko się należało, druga wszystko wiedziała najlepiej. Ale żadna z nich nie miała zrozumienia dla tej drugiej.

    Dziewczęta wygnane to początek genialnej serii. Pierwszy tom jest najbardziej wojenny, skupia się na polskiej sprawie. Ale też świetnie buduje charaktery głównych bohaterek i wydarzeń, które - jak się okaże - ukształtowały je na całe życie. Gorąco polecam.