Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margarita Montimore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margarita Montimore. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 lipca 2021

[86] Margarita Montimore - Oona kontra życie

oona kontra życie margarita montimore

    Bardzo lubię temat podróży w czasie w książkach i filmach. Zawsze jednak prowokuje to u mnie rozmyślania, czy to możliwe - zastanawiam się nad działaniami wykonanymi w przeszłości, ale przez podróżnika z przyszłości, który miał już o nich wiedzę, i skąd ją miał, skoro żeby zrobić to i to potrzebował wiedzy z przyszłości. Przeważnie kończy się to bólem głowy, bo jak raz podążę danym tropem to nie umiem przestać. Oona kontra życie wywołała u mnie te same przemyślenia i tę samą gonitwę myśli i hipotez.

    Oona jest podróżniczką w czasie nie z własnej woli. Z niewiadomego powodu co roku 1 stycznia przenosi się do innego momentu swojego życia. Przeskoki nie następują według żadnego schematu i to zawsze jest loteria. Oona jest przerażona i zła, że coś takiego ją spotyka. Cierpi, kiedy dowiaduje się, że w życiu jej starszej wersji nie ma już osób, które były bardzo ważne dla młodszej. Albo na odwrót - jeszcze tych najważniejszych nie spotkała. Zawsze jednak coś traci. Jedynym pocieszeniem jest dla niej fakt, że jeszcze kiedyś trafi na inny etap swojego życia i spotka się z tymi, których kocha.

 

oona kontra życie margarita montimore

    Chociaż akcja książki kręci się wokół podróży w czasie, najważniejsza z czasem staje się warstwa fabularna. Nie ma tu ani odrobiny fizyki i naukowego wyjaśnienia przeskoków. Margarita Montimore skupiła się na osobowości głównej bohaterki i na tym, jak radzi sobie ona w niepewnej rzeczywistości. Życie Oony obfituje w takie same dramaty, radości i smutki jak życie każdego innego człowieka. Wszystko jednak jest utrudnione przez brak wielu informacji (z przeszłości, której Oona jeszcze nie doświadczyła) i unikanie wyjawienia informacji z przyszłości. Poza tymi niecodziennymi problemami mamy jednak znajome zawody miłosne, rozstania, kłótnie, ryzyko.

oona kontra życie margarita montimore

    Książkę czytało się świetnie. Tempo akcji było idealnie wyważone i zwalniało tylko tam, gdzie po większych emocjach potrzebna była chwila wytchnienia. Fabuła jest naprawdę skomplikowana i zapętlona. Podróże w czasie były świetną wyjściową, później było jednak bardzo trudno tak wszystko poskładać, żeby rozbite na kawałki i rozrzucone w różne lata, dalej stanowiło spójną całość. Książce udało się mnie zaskoczyć nie raz. Największej tajemnicy ani przez moment nie podejrzewałam i miałam wielkie wow.

 

oona kontra życie margarita montimore

    Z Ooną jak i z innymi bohaterami można się zżyć (oprócz pana E. - jemu podziękowałabym już 1 stycznia, na miejscu Oony), polubić ich i z zainteresowanie śledzić ich losy. To postaci nietuzinkowe. Oona to zakochana w muzyce młoda dziewczyna, czasami wcielająca się w rolę kobiety w średnim wieku. Niesamowita jest jej relacja z matką. Madeline zna prawdę i świetnie odnajduje się w tej trudnej sytuacji. Wyobrażacie sobie, że wasza córka co roku jest inną wersją siebie? Autorce świetnie udało się wczuć w rolę wyrozumiałej, życzliwej i bardzo mądrej matki. 

 

oona kontra życie margarita montimore

    Po książce spodziewałam się głównie zabawnych pomyłek i sytuacji, przez które będę płakała ze śmiechu. Okazało się jednak, że historia jest dużo bardziej poważniejsza i smutniejsza. I choć nie brakowało momentów zabawnych, to całość wydawała mi się przesiąknięta smutkiem. Oona cały czas coś traciła - a ja tak się wczułam w historię, że traciłam razem z nią. Styl Margarity Montimore jest bardzo dobry. Dosyć prosty, łatwo się czyta, wręcz mknie przez kolejne strony, ale nie ubogi. Dla mnie Oona kontra życie była zaskoczeniem, ale bardzo pozytywnym. Świetnie spędziłam z nią czas. Trochę się pośmiałam, trochę posmuciłam, trochę też zastanowiłam nad swoim życiem - zwłaszcza w roku, kiedy Oona jest najstarsza. Z całego serca mogę wam ją polecić. To oryginalna książka, bardzo dobrze napisana.

 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Słowne.