Czy jest ktoś, kto nie słyszał o Czarnoksiężniku z Krainy Oz? O Dorotce, Toto i reszcie przyjaciół wędrujących ścieżką z żółtej kostki? O latających małpach, polu maków i Czarownicy z Zachodu, która boi się wody? Będą dzieckiem naprawdę lubiłam tę historię, choć zapewne nie wszystko w niej rozumiałam. Ale wiedziałam, że trzeba iść za żółtą ścieżką i wykorzystywałam ten motyw w swoich zabawach. Kilka lat temu obejrzałam film Oz: Wielki i Potężny, który przedstawia historię głównych bohaterów w trochę inny sposób. Doroślejszy, skupiając się na przyczynach. Gregory Maguire idzie w swojej książce jeszcze krok dalej, cofając się do czasów narodzin Złej Czarownicy z Zachodu, tworząc rozbudowaną historię, w której Dorotka jest tylko postacią epizodyczną.
Zanim Zła Czarownica zyskała swoje miano, była po prostu Elfabą, córką kaznodzieji i potomkini jednego z najznkomitszych rodów Manczkinlandii. Elfaba urodziła się zielona, i taka już pozostała aż do śmierci. Kolor jej skóry wyróżniał ją i wcale nie ułatwiał życia. Elfaba była dziewczyną inteligentną, o ciętym języku, nie dającą się ustawiać po kątach. Jej początki na uniwersytecie były ciężkie. Zielona dziewczyna z prowincji wśród pięknych i bogatych dziewczyn niepotrafiących docenić wartości nauki nie mogła mieć łatwo. A jednak Elfabie udało się, dalej będą sobą, nie bojąc się zadawać niewygodnych pytań i zawsze postępując w zgodzie ze swoją naturą, zdobyć grono przyjaciół. Na kartach książki śledzimy jej losy najpierw jako studentki, później jako młodej buntowniczki, walczącej z tyranią, w końcu jako zagubionej kobiety, żyjącej przeszłością.
Elfaba to postać złożona. Jest uparta, zadziorna i wredna. Ale dla swoich przyjaciół i niepełnosprawnej siostry ukazuje oblicze pełne współczucia, jest zdolna do poświęceń. To silna dziewczyna, która nie boi się przeciwstawić się ludziom, którzy w jej ocenie nie postępują moralnie. Tak naprawdę ma dobre serce, do samego końca książki. Nawet kiedy zostaje Złą Czarownicą z Zachodu jest to bardziej jej przebranie, sposób na uniknięcie niewygodnych pytań o przeszłość i ucieczkę przed tragedią, która ją spotkała.. Nie jest okrutną wiedźmą dręczącą swoją magią niewinnych, tak naprawdę to czarowanie nie jest jej najmocniejszą stroną. Elfaba woli nauki o życiu i to im poświęciła życie.
Autorowi udało się zachować zarys opowieści w zgodzie z pierwowzorem, sprawiając jednocześnie, że wszystko to było tylko pozorem. Postaci pozytywne okazały się tchórzami i zdrajcami, czarnoksiężnik nie był wcale tak bezbronny nawet bez swoich sztuczek. To co w opowieści dla dzieci było złe, w książce zyskało drugie dno i kilka nowych znaczeń. "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu" to rozbudowana opowieść, poruszająca wiele aktualnych problemów. Jest tu wykluczenie społeczne, niepełnosprawność, tyrania rządzącego, rywalizacja o miłość rodziców, rasizm. Bohaterowie z nastolatków stają się osobami dorosłymi, dojrzewają i zmieniają się. Są przy tym bardzo autentyczni i żywi. Nawet postaciom drugoplanowym poświęcone zostało dużo uwagi i miejsca w książce. Można przez to prawdziwie wczuć się w klimat opowieści i wsiąknąć w nią, żyć przez kilka lat w Oz. Mnie książka oczarowała już od pierwszych stron, ponieważ nie trzeba czekać aż akcja się rozkręci. Każdy rozdział jest jednakowo ważny i tak samo ciekawy. Polecam.



