Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 lutego 2025

[273] Monika Raspen - Wnuczka Fabergé. Kobiety Romanowów

Monika Raspen Wnuczka Fabergé. Kobiety Romanowów

 
 
"Wnuczka Fabergé. Kobiety Romanowów" - Monika Raspen

Wydawnictwo Replika, 2025 rok

przeczytane: 01/2025

 8/10*

    Każdy zna los ostatnich Romanowów. Ale jak wyglądało ich życie zanim doszło do tej tragedii? Jakie panowały stosunki pomiędzy członkami rodziny? Dzięki książce Moniki Raspen możemy sobie to wyobrazić. Na chwilę przenieść się do świata pełnego przepychu, wystawnych bali, pięknych klejnotów, ale też sekretów, podłości i zdrady. 

     Uwielbiam takie dworskie powieści, gdzie ludzkie potrzeby i namiętności buzują i kipią, gdzie króluje zdrada i zazdrość: o bogactwo, o wpływy, o władzę, o miłość. To wszystko znalazłam też w też książce. Bohaterowie muszą wykazać się przebiegłością i planować dwa ruchy do przodu, by nie zatonąć. Muszą zawierać sojusze i walczyć o prawo do kochania i do życia po swojemu.

Monika Raspen Wnuczka Fabergé. Kobiety Romanowów

 

    W powieści splatają się losy wielu bohaterek, głównie kobiet. Mają różne pochodzenie i różne charaktery, ale łączy je jedno - widzą, jak bardzo fałszywy jest świat, który je otacza. To powieść bardzo kobieca. Na podstawie przeżyć bohaterek autorka zwraca uwagę na problemy ówczesnych kobiet, również tych z najwyższych sfer. O braku prawa do decydowania o sobie, o grze pozorów, o podwójnych standardach, o braku wyrozumiałości dla błędów młodości, o konsekwencjach, które niejednokrotnie kosztują ludzkie życie. 

    Historia jest tu tłem dla fikcyjnych wydarzeń. Tyle tu jednak autentycznych postaci i szczegółów, tak ogromna praca przy researchu została wykonana, że mnie trudno było odróżnić prawdę od fikcji. Świat Romanowów został wyjątkowo barwnie odmalowany. Wiele drobnych szczegółów urealniło go i pomogło jeszcze lepiej wczuć się w czytaną historię. Dużą rolę odgrywają tu też emocje. Skrzywdzonym się współczuje, a czarne charaktery nienawidzi. Im silniejsze uczucia, tym mocniejsze jest moje zaangażowanie w historię. Tutaj przepadłam totalnie i trudno mi było książkę odłożyć. Zakończenie pozostawia wiele niewiadomych i zasługuje na kontynuację.  

Monika Raspen Wnuczka Fabergé. Kobiety Romanowów

    Podoba mi się styl pisania Moniki. Jest zwięzły, ale bardzo dosadny. Więcej tu dialogów niż opisów. Akcja idzie szybko do przodu, ale czytelnik może dokładnie zrozumieć motywy i przemyślenia bohaterów, ich postawy i charaktery, ponieważ dużo tu szczerych rozmów. Powieść obowiązkowa dla fanów historii oraz ciekawych roli kobiet w dawnych czasach, ich cichego wpływu na losy świata i sprytu, z jakim działały w rzeczywistości zdominowanej przez patriarchat.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce - Monice Raspen.

środa, 4 września 2024

[245] Maria Paszyńska - Dziewczęta wygnane

 

Maria Paszyńska Dziewczęta wygnane

"Dziewczęta wygnane" (Owoc granatu, tom 1) - Maria Paszyńska

Wydawnictwo Książnica, 2018 rok

przeczytane: 05/2024

 9/10*

    W mojej głowie na dobre rozgościł się mit, że bliźnięta są najlepszymi przyjaciółmi i całe życie żyją wspólnym życiem. Dlatego przeżyłam lekki szok, kiedy w Dziewczętach wygnanych poznałam Elżbietę i Stefanię. Siostry nie dość, że są całkiem różne, to jeszcze jedna drugą pogardza, nie rozumie jej i unika jak może.

    Szesnastoletnie bliźniaczki są dziewczętami z dobrego domu. Ostatnie przedwojenne lato spędzają w majątku ziemskim swoich dziadków na Kresach. Tam zastaje je wojna. Najpierw muszą pożegnać ojca i młodego Jędrzeja, w którym obydwie są zakochane i o którego toczą siostrzaną wojnę. Później odnaleźć się w nowej rzeczywistości wojennej, pełnej wyrzeczeń i niedostatków. A na koniec - muszą opuścić dom i dziadków i wyruszyć w potworną podróż na Syberię, miejsce swojego wygnania.

Maria Paszyńska Dziewczęta wygnane

    Losy sióstr Łukowskich są losami tysięcy podobnych im, rzeczywistych młodych dziewczyn wywiezionych na daleką Syberię, zmuszone do katorżniczej pracy, wycieńczone głodem, zimnem i chorobami. Ich droga opisana jest w bardzo plastyczny sposób, ze zwróceniem uwagi na wszystkie potworne aspekty ich rzeczywistości. Jednocześnie akcja pozostaje wartka i nie ma zbyt dużo opisów, które mogłyby wprowadzać okresową nudę.

    Sięgając po pierwszy tom wiemy, że obie siostry przeżyją by być bohaterkami kolejnych trzech. Ale co do drogi, którą przejdą, i sytuacji, których doświadczą, nie mamy żadnej pewności, dlatego też książka jest intrygująca i wciągająca, zupełnie nieprzewidywalna.

 

Maria Paszyńska Dziewczęta wygnane

    W lekturę mocno angażują emocje, które wywołuje historia. Mamy oczywiście ogromny smutek i złość na Sowietów, którzy zgotowali Polakom ten los, tym bardziej, że przecież cały czas mamy świadomość, że to opis rzeczywistości wielu ludzi, nie tylko bohaterów literackich. Dodatkowo Elżbieta i Stefania są tak dobrze napisanymi, tak żywymi postaciami, że ich postępowanie budzi kolejne emocje. Na początku jedna z sióstr wydaje się tą złą, a druga tą dobrą. Później, kiedy każda z nich dostała miejsce na wyrażenie swoich myśli, zaczęłam się wahać w moich osądach. Cały czas jednak mocno reagowałam na ich czyny i słowa, w których żadna z nich nie przebierała. I złościłam się na infantylność Stefanii, na jej egoizm - ale też na egoizm Elżbiety, który przejawiał się w całkiem inny sposób. Jednej siostrze wszystko się należało, druga wszystko wiedziała najlepiej. Ale żadna z nich nie miała zrozumienia dla tej drugiej.

    Dziewczęta wygnane to początek genialnej serii. Pierwszy tom jest najbardziej wojenny, skupia się na polskiej sprawie. Ale też świetnie buduje charaktery głównych bohaterek i wydarzeń, które - jak się okaże - ukształtowały je na całe życie. Gorąco polecam.